Ważny temat: Adopcja z Polski – dlaczego warto? Jak to zrobić?
Ważny temat: Adopcja z Polski – dlaczego warto? Jak to zrobić?

Ważny temat: Adopcja z Polski – dlaczego warto? Jak to zrobić?

Gościem Radio RAMPA jest Pani Wioletta Nowak – Polka z Chicago, która wraz z mężem, zdecydowała się na adopcję dwóch dziewczynek z Polski. Państwo Nowak, są rodzicami biologicznymi – mają jednego syna. Kiedy para nie mogła ponownie zajść w ciążę, Pani Wioli dosłownie “z nieba” przyszedł znak – adopcja. 

Wielu rodaków mieszkających w USA myśli o adopcji – jak wygląda to proceduralnie? Ile kosztuje? Jakie są wymagania? Jak długo trwa proces? Jak czują się adoptowane dzieci, kiedy już przyjadą do USA?

Najważniejsze – od czego zacząć?

Zapraszamy na pierwszą z tego cyklu audycję, w której poznacie historię rodziny Nowaków oraz podstawowe informacje na temat adopcji z Polski. Jeżeli się zdecydujecie, możecie być pewni – nie tylko Wasze życie się odmieni.

Wszelkie osoby, które chciałyby nawiązać kontakt z Panią Wiolettą, która chętnie odpowie na pytania, proszone są o kontakt z naszą redakcją: 917 – 688 – 2424 lub info@iRAMPA.com.

Posłuchajcie:

Na zdjęciu powyżej biologiczny syn Państwa Nowak – Jakub, wraz z zaadoptowanymi córeczkami.

 

Monika Adamski
Redaktor Naczelna i współzałożycielka Radio RAMPA. Dziennikarka z pasji i wykształcenia; prezenterka radiowa i telewizyjna; konferansjer. Przeprowadziła rozmowy z najbardziej znanymi ludźmi polskiej sceny politycznej, rozrywkowej i sportowej. Relacjonowała największe i najważniejsze wydarzenia w metropolii nowojorskiej, m.in. wybory prezydenckie, pierwszą wizytę Papieża Franciszka w ONZ, zjazd Zgromadzenia Ogólnego ONZ czy wizyty Prezydentów Polski.

About The Author

Redaktor Naczelna i współzałożycielka Radio RAMPA. Dziennikarka z pasji i wykształcenia; prezenterka radiowa i telewizyjna; konferansjer. Przeprowadziła rozmowy z najbardziej znanymi ludźmi polskiej sceny politycznej, rozrywkowej i sportowej. Relacjonowała największe i najważniejsze wydarzenia w metropolii nowojorskiej, m.in. wybory prezydenckie, pierwszą wizytę Papieża Franciszka w ONZ, zjazd Zgromadzenia Ogólnego ONZ czy wizyty Prezydentów Polski.

Related posts

1 Comment

  1. edward janus

    Edward Janus .Czy adoptowaliscie dzieci sa z rodziny biologicznej gdzie albo tata albo ich mama zyja.Czy na przyszlosc nie obawiacie sie ze ci rodzice beda chieli odzyskac swoje dzieci z powrotem bo tak w Polsce sie dzieje brak prawa ze dziecko adoptowane majac 18 lat nie decyduje gdzie chce byc tylko decyduja rodzice ,choc przedtem nie interesowali sie swoim dzieckem.Znam to wszystko od podszewki to co ta pani mowila akurat jestem z tych ludzi ,ktorzy wychowywali sie w domu dziecka Zaraz po urodzeniu moja mama mniala chyba 32 lata i ja bylem 9 tym czlonkem rodziny .Wies Laszka powiecie Nowy Dwor Gdanski .Rodzina liczyla jak wspomnialem 9 osob lata 1955 Mala kuchnia z sypialnia na duze loze dla rodzicow i dla dzieci kto nie zmiescil sie to spal w staini z koniami bo tam bylo cieplo obok nich .Brak wody pitnej bo tylko byla slona woda .Do picja bralo sie rzeczki i sie gotowalo zeby byla zdatna do picja .Jak bylo ze mna kiedy sie urodzilem moja mama zmarla przy mnie wiec moje starsze siostry oddaly mnie do domu dziecka palac wszystke papiery zeby mnie ojciec nie znalazl tylko dlatego ze bym mnial inny start niz one .Po 5ciu latach zaczeli mnie szukac przez czerwony krzyz zeby dowiedziec sie gdzie jestem .mam dokumenty z tamtego okresu jak to bylo .Pierwsze moje kroki byly w domu dziecka dla dzieci od roku do 5 lat Lapino .Potem mnie przeniesli do Domu Dziecka w Sztutowie 1962 roku .Tez myslalem ze ktos mnie zaadoptuje tez chcialem miec swoja mame i tate tez mnialem marzenia jak dziecko .raz tylko dostalem sie na swieta Boze narodzenie do rodziny zastepczej ale tylko na swieta jako zabawka .Najgorsze przezycie bylo take ze jakis pan podjezdza furmanka pod dom dziecka w Sztutowie gdzie mieszkalem i prosi pania dyrektor zebym z nim sie spotkal wtedy mnialem 10 lat okazalo sie ze to byl moj ojciec gdzie mieszkal od domu dziecka tylko 5 km .Spotkalem sie ale powiedzialem do niego ja pana nie znam i pan mnie stad nie zabierze i ucieklem w las i przeczekalem caly dzien zeby mnie nie zabral caly czas plakalem jak to mozliwe ze niby moj ojciec dopiero teraz przypomnial sobie o swoim synu .Po czasie dowiedzialem sie ze nie chodzilo mu o syna tylko o sila robocza na gospodarstwie rolnym jake mnial .Jesli byscie chieli wiecej informacji czy dokumentow oraz zdjec z Domu dziecka

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *