W Nowym Jorku oficjalnie otwarto filię Instytutu Pileckiego – polskiej instytucji, której celem jest promowanie historii Polski XX wieku oraz budowanie międzynarodowej świadomości na temat doświadczeń Polaków w czasie II wojny światowej i okresu totalitaryzmów.
Nowa placówka powstała w prestiżowej lokalizacji na Manhattanie, w pobliżu World Trade Center – miejscu odwiedzanym przez miliony turystów i mieszkańców miasta. To właśnie tutaj Polska chce opowiadać swoją historię globalnej publiczności.
O znaczeniu tej inwestycji, jej wpływie na wizerunek Polski za granicą oraz roli Polonii w Stanach Zjednoczonych mówi w rozmowie z Radio RAMPA poseł Jan Dziedziczak, były wiceminister spraw zagranicznych i wiceprzewodniczący Komisji Łączności z Polonią i Polakami za Granicą.
Jak podkreśla, Instytut Pileckiego powstał, aby „pokazywać prawdę o historii XX wieku” i przypominać, że Polska była jednym z krajów najbardziej zaangażowanych w walkę z totalitaryzmami . Jego zdaniem wyzwaniem nie jest brak argumentów, lecz skuteczne dotarcie z nimi do międzynarodowej opinii publicznej.
Nowojorska filia ma pełnić funkcję centrum edukacyjnego i kulturalnego – miejsca wystaw, debat oraz spotkań z ekspertami i liderami opinii. Kluczowe znaczenie ma również konfrontowanie nieprawdziwych narracji historycznych z faktami oraz budowanie dialogu wokół trudnych tematów historii .
W rozmowie pojawia się także wątek Polonii amerykańskiej, którą Dziedziczak określa jako ważnego partnera w promocji Polski. Podkreśla, że Polacy za granicą mogą aktywnie wpływać na wizerunek kraju, reagując na przekłamania i angażując się w życie społeczne oraz polityczne w USA .
Wywiad porusza również kwestie organizacyjne związane z otwarciem placówki oraz szerszy kontekst obecności Polski w międzynarodowej przestrzeni informacyjnej. Instytut Pileckiego w Nowym Jorku to projekt przygotowywany od lat jako inicjatywa rządu Prawa i Sprawiedliwości, którego realizację rozpoczęto jeszcze w 2017 roku. W wywiadzie Jan Dziedziczak zwrócił uwagę, że na uroczystości zabrakło m.in. przedstawicieli kierownictwa Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Kultury oraz polskiej ambasady w Waszyngtonie. Radio RAMPA wysłało zapytanie do MSZ oraz Ministerstwa Kultury o brak reprezentacji na otwarciu wydarzenia, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi do momentu publikacji tego materiału.
Cały wywiad z Janem Dziedziczakiem dla Radio RAMPA:







