Pięć wskazówek na to jak przetrwać ciążę w spokoju

Expectant Mother Holding Her StomachJestem mamą. Swieżo upieczoną mamą. Mój syn ma prawie cztery miesiące. Przypominało mi się, jak to jest na początku, gdy jeszcze jesteś w ciąży. Chciałoby się powiedzieć – jeśli tylko chcesz to znajdziesz czas na wszystko, a macierzyństwo wcale nie “zamyka drzwi”! A jednak… jest północ, a ja dopiero teraz, zmęczona całym dniem różnych obowiązków, znajduję chwilę, by skrobnąc kilka słów.

A więc, TAK! Macierzyństwo zamyka (czasem) drzwi, ale za to otwiera okna! Niektóre aspekty, może i schodzą na dalszy plan, ale pojawiają się w zamian inne, nowe możliwości. Czytając to pomyślisz, że to puste słowa – każdy tak mówi, łatwo powiedziane. Sama jednak przekonasz się, że wchodząc na scieżkę macierzyństwa odkryjesz mnóstwo ciekawych rozwiązań dla siebie – jako kobiety, a nie tylko jako matki.

Żyjesz sobie spokojnie lub trochę mniej spokojnie, ale odpowiedzialnie tylko za siebie, a tu potwierdza się wiadomość o ciąży. Tak było w moim przypadku. No cóż, nic odkrywczego nie powiem – ogarnął mnie strach. Umówmy się, w takim momencie towarzyszy on każdej z nas. I każda z nas ma tysiąc powodów do obaw. Często te obawy są i dziwne, i błahe, i smieszne, ale SĄ! Na dodatek ot tak sobie przecież nie znikną. Niezależnie od tego, czy ciąża jest wynikiem cudu, czy jest planowana latami, czy też kompletnie nieoczekiwaną niespodzianką – pojawia się milion pytań, zamieszanie, niepewność, uśmiech, troska, łzy, zagubienie, radość. Oczywiście ze strachem i całą gamą tych różnych odczuć można sobie poradzić.

Zastanawiasz się – od czego zacząć? Z doświadczenia wiem, że trzeba zacząć od siebie.


Numer 1. Zadbaj o poczucie komfortu.

Psychicznego i fizycznego. W końcu przed Tobą 9 miesięcy dość trudnej drogi. Już sam fakt posiadania małego człowieka, gdzieś tam, w twoim ciele, to wyzwanie. I tak każdy będzie ci powtarzał – jesteś odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale i za swoje dziecko. Ale Ty przecież dobrze o tym wiesz! Te słowa powinny być tak samo ważne, jak i te, że – szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. To oczywiste, że stając się matką nie przestajesz być kobietą. Odżywiaj się zdrowo (wskazane owoce, warzywa, dużo wody). Po analizie menu zadbaj o ciążową garderobę. Rzecz jasna – przybędzie kilka kilogramów. Nie jest to szykujący się Armagedon, ale naturalny stan rzeczy. Z miesiąca na miesiąc zauważysz zmianę, ale na pewno nie od razu będziesz czuć się jak wieloryb. Wyposażenie szafy w większe rozmiary da ci możliwość swobodnego wybierania kolejnych ubrań. Unikniesz sytuacji, gdy twoja garderoba zacznie cię – dosłownie – frustrować. W ciąży nie przytyłam za dużo, ale faktycznie pod koniec wszystko było już za małe, niewygodne, niekomfortowe. Czułam się jak słonica w składzie porcelany.

pregnant couple at home using tablet computerNic nie wpływa tak znacząco na ogólny stan psychiki kobiety, jak poczucie atrakcyjności i bezpieczeństwa. Rób wszystko, by zagwarantować sobie poczucie komfortu. Okres ciąży wymaga relaksu. Zdecydowanie podwójnej dawki relaksu. O ten spokój powinien zadbać również twój wybranek. Oboje będziecie potrzebowali chwil odpoczynku, a przede wszystkim – siebie, wzajemnego wsparcia. Mężczyzna rzadko przyzna się, że coś “przeżywa”. Nie powie wprost, nie wyrazi słowami, nie będzie histeryzować i narzekać jak baba, ale nie znaczy to, że nowa sytuacja nie będzie go momentami przerastać. Chociaż czasem trudno w to uwierzyć, faceci są bardziej wrażliwi niż kobiety, a już na pewno słabsi psychicznie. Bez rozczulania i dodatkowych kredytów – warto mieć na uwadze tą męska nie-moc i gdy tylko podzielisz się “radosną nowiną” daj mu chwile, by się z nią oswoił. Niech sobie po swojemu przegryzie temat rodzicielstwa. Może to jednak zabrać dłuższa “chwilę”, zanim przyszły tatuś się ogarnie i zrozumie swoją nową rolę.

Jeśli jesteś single-mom zastanów się, gdzie i z kim będziesz czuła się najlepiej. Nawet nie myśl, że zostaniesz z nową sytuacją sama. Pamiętaj – już nigdy nie będziesz sama! Przecież masz małego “kogoś”, kto (nawet jeszcze nie zdając sobie z tego sprawy), kocha cię bezwarunkowa miłością. Kobiety to silne istoty. Oczywiście na pewno nie będzie ci super łatwo, ale nie ty pierwsza i nie ostatnia samotna mama, która świetnie da sobie ze wszystkim radę.

Numer 2. Bądź selektywnym słuchaczem.

Jeśli jesteś poczatkującą mamą to z pewnością wiele rad będzie cennych, przydatnych i wartych uwagi. Jakkolwiek słuchanie doświadczonych osób może okazać się bardzo przydatne to jednak z czasem ilość rad może cię przytłoczyć. Nie rób sobie krzywdy i postaraj się włączyć filtr, który będzie selekcjonował informacje i przepuszczał do świadomości tylko te, które faktycznie są na dany moment niezbędne.

Baby shoesNumer 3. Nie porównuj się.

Obserwuję wiele matek na różnych portalach społecznościowych, wiele grup rodziców, sklepów z akcesoriami dla dzieci i wniosek za każdym razem nasuwa się taki sam – nie porównuj się. Do nikogo. Do żadnej matki. Ani do tego, co mają, co potrafią, ile już załatwiły, czy zorganizowały. Każda z nas chce, jak najlepiej. Jak najlepiej dla siebie i swojej rodziny. Wiem na pewno, że porównywanie się nie prowadzi do niczego dobrego. Powoduje tylko poczucie niespełnienia i braku satysfakcji. Musisz umieć doceniać samą siebie i swoje starania. Pamiętam, kiedyś zobaczyłam na Instagramie jedną taką super-mamę. Zdjęcie z lotniska, ona sama z dwójką dzieci. Idealna mama – piękna, zadbana, świetnie ubrana. Idealne dzieci – grzeczne, uśmiechnięte. W pierwszej chwili poczułam swego rodzaju złość, no bo niby dlaczego ja nie mogę być taka właśnie idealną-mamą? Która zawsze pięknie wygląda? Ma na wszystko czas i potrafi zorganizować lot samolotem dla siebie i dwóch malutkich dzieci? I potem zadałam sobie pytanie – skąd wiem jaka rzesza pomocników towarzyszy tej pani? Albo czy to w ogóle jest prawdziwe ujęcie czyjegoś kawałka życia? Wszystko to tak idealne, że aż sztuczne i idealnie nienaturalne.

cute babyNumer 4. Daj sobie czas na rozwój matczynej miłości.

Jako przyszła mama, czy to upragnionego dziedzica nazwiska, czy tez maluszka-“niespodzianki” potrzebujesz czasu, by poczuć instynkt macierzyński. Nie martw się jeśli słyszysz od koleżanek w ciąży jak to one kochają swój brzuszek, nie mogą doczekać się porodu, odliczają dni, kupują ubranka, umawiają ciążową sesję zdjęciową, etc. etc. Tak na prawdę trudno jest kochać kogoś kogo się nie zna. Mimo, ze widzisz sonogramy, słyszysz bicie serca to nie jest łatwo oswoić się z myślą, że nosi się w sobie mała istotkę. Do niektórych kobiet fakt, że są mamami, dociera dopiero gdy wezmą swoje dziecko na ręce. Inne czują instynkt macierzyński wraz z pierwszymi kopniakami. Jeszcze inne dopiero po kilku miesiącach od narodzin.

Miłość do dziecka przechodzi przez pewne etapy. I tak, gdy jesteś w ciąży pokazujesz, że kochasz nawet jeszcze nie zdając sobie z tego sprawy. Dbasz o siebie, zdrowo się odżywiasz, jesteś odpowiedzialna – to tylko niektóre z rzeczy, właśnie aspektów miłości, które robisz dla swojego dziecka od początku. Pamiętaj, że wszystko przychodzi z czasem. Oboje – zarówno ty, jak i twoje dziecko – musicie się poznać i ze sobą oswoić.

Numer 5. Pozwól sobie pomóc.

Pamiętaj, że nie jesteś skazana sama na siebie. Nie bój się prosić o pomoc, a tym bardziej nie odmawiaj oferowanej propozycji odciążenia z jakiejkolwiek czynności. To, że skorzystasz z wyświadczenia przysługi nie będzie równoznaczne z Twoją porażką. Nie będziesz też oceniana jako “ta, która sobie nie radzi”. Nie bierzesz przecież udziału w zawodach na kobietę-hero, lecz jesteś przyszłą-matką, czy też świeżą-matką i jest to całkowicie zrozumiałe, a wręcz wskazane, by zwracać się do rodziny i przyjaciół o wsparcie. Chcesz coś udwodnić? Co? Po co? Komu? Zauważyłam, że ludzie, którzy wiedzą jak prosić o pomoc, radzą sobie o wiele lepiej niż ci, którzy starają się podołać wszystkiemu na własną rękę. Osobiście nigdy nie proszę nikogo o pomoc, ale wcale nie uważam, że jest to dobry wybór.

new born baby

Bez dwóch zdań, przyjście na świat małego człowieczka, twojego małego człowieczka, wpłynie na wiele aspektów dotychczasowego życia. Trzeba jednak pamiętać, że dziecko wcale nie musi i nie jest przeszkodą w realizacji samej siebie. O macierzyństwie trzeba myśleć jako o okresie, który jest szansą, a nie ograniczeniem.

Laura Puch

Laura Puch

Jestem młodą Polką urodzoną w Nowym Jorku. Studia w Polsce skończyłam pracą dyplomową na temat American Dream. Teorię zdałam na piątkę, a teraz - żyjąc w NYC - próbuje równie dobrze zdać egzamin praktyczny. Jestem otwarta, operatywna i ambitna. Staram się być zorganizowana i obiektywna. Lubię być niezależna. Moją mocną stroną jest zaangażowanie, które okazuje się być odbierane jako slabość pod postacią zbytniej emocjonalności i nad-wrażliwości. Interesują mnie ludzie i ich zachowania - staram się nie oceniać, lecz obserwować i wyciągać wnioski, stając sie tym samym samozwańczym psychologiem. Moim marzeniem jest odbycie niezliczonej ilości podróży w różne krańce świata. Od kilku miesięcy realizuję się w nowej roli - roli mamy. Chęć założenia rodziny towarzyszyła mi od zawsze, co nie zmienia faktu, że plany stały się częścią mojego życia szybciej niż myślałam. Zapraszam Was (i siebie) do wspólnej podróży z moimi myślami przelanymi na "internetową kartkę".

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here